środa, 20 sierpnia 2008

"złe malarstwo" może być dobre

Asger Jorn: Awangarda nie poddaje się, 1965

Termin Bad Painting po raz pierwszy użyty został w odniesieniu do malarstwa Neila Jenney’a, prezentowanego w 1969 roku w nowojorskiej MOMIE (wystawa Them and us). Posłużył się nim sam artysta charakteryzując własną twórczość - programowo sprzeciwiającą się dominującemu wówczas minimal art’owi. Artysta łączył w swoich obrazach dokładny rysunek z szerokimi pociągnięciami pędzla, stwarzając rodzaj krytycznego realizmu, w którym emblematyczny fragment natury, przedstawiony w sposób neutralny, otrzymywał swoje społeczne znaczenie i krytyczny wydźwięk przez dodanie tytułu. Jego prace znalazły się również na wystawie „Bad” Painting zorganizowanej w 1978 w New Museum of Contemporary Art w Nowym Jorku. Kuratorka ekspozycji, Marcia Tucker jako pierwsza wprowadziła pojęcie „złego malarstwa” w szerszy dyskurs o sztuce, określając tym mianem dzieła amerykańskich artystów sprzeciwiających się dyktatom awangardy z lat 60 i 70. Praca Asgera Jorna zamieszczona powyżej jest doskonałym przykładem tej tendencji. Czy Bad Painting faktycznie ma szanse zyskać uznanie mimo kontestacyjnego stosunku do awangardy? A czy ktoś podejrzewał, że awangarda zyska uznanie jako sprzeciwiająca się tradycyjnym kanonom sztuki i zdawałoby się niezatapialnemu realizmowi? Wygląda na to, że wszystko jest kwestią czasu i któregoś dnia podręczniki sztuki wymienią Jorna zaraz obok Duchampa...

Marcel Duchamp: Mona Lisa, 1919

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

pierwsza wystawa w muzeum sztuki nowoczesnej

Kurator: Ana JanevskiProjekt ekspozycji: Monika SosnowskaWspółpraca: Tomasz Fudala Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie,ul. Pańska 3 www.artmuseum.pl Wystawa czynna od 25 kwietnia do 21 czerwca, od wtorku do niedzieli w godzinach 12-20,Wstęp bezpłatny

Przełom lat 60. i 70. był czasem eksperymentowania we wszystkich dziedzinach sztuki. Unikalnym polem takiego eksperymentu artystycznego była titowska Jugosławia. Wystawa, którą prezentuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to efekt badań nad procesem odrzucenia oficjalnego języka sztuki przez szeroki krąg jugosłowiańskich artystów z różnych ośrodków tego zdecentralizowanego kraju. Sztuce abstrakcyjnej, promowanej przez władze, przeciwstawili oni „antysztukę” – działalność efemeryczną, bliską dadaizmowi i sztuce spod znaku Fluxusu. Sztuka jugosłowiańska czerpała inspiracje z całej, gwałtownie się zmieniającej ówczesnej kultury – swobodny dostęp do zjawisk zachodzących w Stanach Zjednoczonych, Europie Zachodniej, a zarazem bliskie kontakty (dziś zapomniane) z artystami z Polski i innych krajów naszego regionu owocowały sztuką, która była błyskawicznym komentarzem do rzeczywistości. Wystawa pokazuje, jak w tamtej epoce zamazana została granica pomiędzy amatorską twórczością a działalnością profesjonalną. Kluczowym tego przykładem jest działalność tzw. kino-klubów, tworzonych w różnych miastach byłej Jugosławii. Kino-kluby, pomyślane jako placówki edukacji filmowej dla amatorów, stały się kuźniami filmu eksperymentalnego. Radykalne zerwanie z tradycyjnym językiem filmowej ekspresji i tradycyjnym warsztatem było możliwe właśnie dzięki wolności, jaką dawał cudzysłów amatorstwa i działania poza tradycyjnymi instytucjami artystycznymi. Kluczową postacią tego ruchu jest Tomislav Gotovac, maniakalny fan kina, który swoją działalnością artystyczną próbował zatrzeć granice między filmem a rzeczywistością. To on jest autorem słów, które uczyniliśmy tytułem wystawy – „Kiedy rano otwieram oczy, widzę film”. Artyści: Marina Abramovic, Dimitrije Basicevic - Mangelos, Crveni Peristil, Atilla Csernik, Radomir Damjanovic Damjan, Braco Dimitrijevic, Nusa i Sreco Dragan, Ivan Ladislav Galeta, Grupa Gorgona, Tomislav Gotovac, Zlatko Hajdler, Sanja Ivekovic, Julije Knifer, Ivan Kozaric, Vladimir Kristl, Dusan Makavejev, Ivan Martinac, Dalibor Martinis, Slavko Matkovic, Slobodan Era Milivojevic, Grupa OHO, Mihovil Pansini, Nesa Paripovic, Zivojin Pavlovic, Vladimir Petek, Ivan Picelj, Bogdanka Poznanovic, Vojislav Rakonjac, Vjenceslav Richter, Milan Samec, Aleksandar Srnec, Mladen Stilinovic, Laszlo Szalma, Grupa Sześciu Artystów, Balint Szombathy, Rasa Todosijevic, Goran Trbuljak, Sava Trifkovic, Josip Vanista, Ante Verzotti.

niedziela, 20 kwietnia 2008

Aj Aj wei wei


Nigdy nie wiadomo co będzie podobne do czego i kto do kogo. Kto wpadnie pierwszy na jakąś ideę. Myślisz, że niby ty ale potem okazuje się że był ktoś przed tobą. Zawsze jest ktoś...